ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREHandel emisjami CO2
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSOR SERWISU


KONTAKT




Aktywni spekulanci i cierpiące instalacje z systemu ETS
02.09.2020r. 22:17

Tomasz Bujacz, Bartosz Wilamowski - trading@vertis.com
Ceny uprawnień do emisji CO2 w ciągu kilku dni zyskały 5 euro.
Cena na kontrakcie terminowym EUA DEC20 jest bardzo zmienna w tym roku. Na końcu pierwszego kwartału ceny EUA spadły poniżej 15 euro, jednak niespełna 4 miesiące później obserwowaliśmy przełamanie psychologicznego poziomu 30 euro i rajd do najwyższego poziomu od 14 lat wynoszącego 30.80 euro.

(803x554)

W lutym ceny uprawnień do emisji zmierzały do 26 euro po tym jak Komisja Europejska zaproponowała bardziej ambitne cele do 2050 roku. Zamknięcie gospodarek i granic państw UE spowodowało gwałtowne spadki na globalnych giełdach, COVID-19 był głównym powodem korekty, którą obserwowaliśmy w marcu. Masowa wyprzedaż EUA, zarówno ze strony instalacji należących do systemu EU ETS a także handel spekulacyjny wpłynął na tak znaczącą przecenę EUA.

Uczestnicy rynku posiadający obowiązek rozliczenia emisji do końca kwietnia, którzy przegapili okazje zakupowe, popychali rynek do góry od początku w/w miesiąca. Powrót cen EUA ale i innych indeksów na giełdach był bardzo szybki. Ogromne wsparcie ze strony banków, masowo drukowane pieniądze i ogromny zgromadzony w ostatnich 10 latach kapitał osób fizycznych pomógł w rajdzie. Bardzo wielu brokerów informowało o ogromnej ilości otwieranych rachunków maklerskich podczas szalejącej pandemii, a także o ogromnych zyskach....bo przecież 75% prywatnych inwestorów będących klientami detalicznymi traci pieniądze na handlu CFD.

Na rynku CO2 cały czas podkreślam role spekulantów, którzy handlują uprawnieniami do emisji CO2. Bardzo wiele firm inwestycyjnych posiada uprawnienia do emisji w swoich portfelach, z uwagi na fakt, że te stały się instrumentem finansowym w roku 2018.

Rynek uprawnień do emisji CO2 jest inny niż ropy naftowej, gazu, czy innych surowców. Przede wszystkim został zaprojektowany przez polityków, których ideą jest redukcja emisji CO2, wpływanie na instalacje znajdujące się w systemie EU ETS do zmiany paliw i bycie liderem przed resztą świata w tym zielonym zwrocie. Sam pomysł i idea jest świetna, mechanizm proponowany przez polityków w Brukseli jest jednak problematyczny dla instalacji w ETS.

Reformy fazy III i IV wpłynęły na wzrost cen EUA o 500% w ostatnich 4 latach, oczywiście wiele osób może powiedzieć, że taki jest cel systemu ETS... ja jednak zawsze zaznaczam, że jest druga strona medalu. Zmiana paliw wymaga czasu, firmy borykają się z wysokimi cenami uprawnień do emisji CO2 tracą konkurencyjność w stosunku do Chin i US. W obu przypadkach, żadnemu z wymienionych mocarstw nie zależy zbytnio na ochronie środowiska, a jedynie na pieniądzach, wpływach i biznesie. We wspomnianym wcześniej 2018 roku uprawnienia do emisji stały się instrumentem finansowym a warto podkreślić, że ilość EUA w cyrkulacji jest ograniczona. To jeden z powodów dla którego ceny EUA wzrosły tak gwałtownie. Na początku bieżącego tygodnia po raz kolejny obserwowaliśmy ceny EUA powyżej 30 euro, pytanie pozostaje: co dalej?

Co dalej? 30.00, 35.00? A może jednak korekta? Flaga bycza czy niedźwiedzia?



Jak zawsze należy przyjąć przynajmniej dwa scenariusze, w których pewne czynniki wpływające na rynek ETS mogą ulec zmianie.

Scenariusz pierwszy

Podstawowe pytanie brzmi, czy COVID-19 ponownie uderzy w świat, a jeżeli tak to kiedy i na jak długo i jakie wywoła zamieszanie w gospodarkach. Biorąc pod uwagę nadchodzącą jesień i zimę ludzki układ odpornościowy może być słabszy, stąd też COVID-19 może wpłynąć na większą ilość zakażeń, firmy i nasze codzienne życie. Niektóre kraje już ogłosiły zamykanie granic od pierwszego września a operatorzy lotniczy, którzy już bardzo ucierpieli w ostatnich miesiącach powoli informują o zawieszeniach kolejnych połączeń. Osobiście nie sądzę, by nastąpiło ponowne zamknięcie gospodarek.

Z drugiej strony akcje, indeksy na giełdach jak Tesla, Amazon, S&P 500, NASDAQ biją kolejne historyczne rekordy. Globalny nastrój wydaje się nie brać pod uwagę złych danych PKB z pierwszego oraz drugiego kwartału tego roku a optymizm na rynkach można odczytać tak, gdyby nie było żadnego wirusa ani spowolnienia na całym świecie. Tu po raz drugi pragnę podkreślić ogromny kapitał zebrany w ciągu ostatniej dekady, od upadku Lehman Brothers i krachu w USA wszystko szło świetnie.

Produkcja stali w Europie znacznie spadła, zapotrzebowanie na energię elektryczną także zmniejszyło się o kilka procent w ujęciu rocznym. Inwestycje w OZE są ogromne, tutaj szczególnie zwracam uwagę na centralną i wschodnią Europę a w szczególności na nasz kraj, który wydaje miliony euro na odnawialne źródła. Wszystkie grupy energetyczne zdecydowały się na zwiększenie produkowanej, zielonej energii. Oczywiście jako kraj mamy pewne zobowiązania i cele na kolejne lata.

W tym scenariuszu można liczyć na korektę w najbliższych tygodniach, jeżeli liczba zakażeń na COVID -19 wzrośnie i wrócimy do sytuacji podobnej do marca 2020. Oczywiście, szczególną uwagę należy zwrócić na reakcje inwestorów i zamykanie pozycji bądź otwieranie tych krótkich. Jako dolny poziom ewentualnej korekty wskazywałbym 21 - 22 EUR, w przypadku globalnych załamań na rynkach.

Scenariusz drugi

Drugi scenariusz nie jest tak optymistyczny dla instalacji znajdujących się w systemie ETS. Skupiając się na reformach, tj. MSR - rezerwa stabilizacji rynku, która wpływa na zmniejszenie oferowanej ilości uprawnień do emisji na rynku pierwotnym tj. na aukcji, zbliżającą się zimę, mniejsze alokacje w fazie IV, brak możliwości zapożyczenia przydziałów na rozliczenie emisji za 2020 rok: rynek nadal może pozostawać pomiędzy 25.00 - 30.00 euro. Nie byłbym zaskoczony, gdybyśmy na koniec kwietnia 2021 roku zobaczyli ceny rzędu 32 - 34 euro. Cała Europa "goni" za rynkiem, gdy zobaczyliśmy 30 euro większość uczestników w systemie ETS nadal myśli o cenach na poziomie 25-26 euro bądź jeszcze niżej. Osobiście widzę to już piąty rok, czasami brak strategii w połączeniu z działaniami spekulantów utrudnia decyzje zakupowe tych, którzy potrzebują EUA. W tym scenariuszu minimum wskazywałbym na 24 euro.

(911x491)

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: zgryźliwy 05.09.2020r. 19:40
No cóż: stabilny podatek CO2, uchwalony przez krajowy parlament na ścieżkę nawet 15 letnią dałby jasną i stabilną... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE