ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREHandel emisjami CO2
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSOR SERWISU


KONTAKT




SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Von der Leyen proponuje podatek węglowy
15.07.2019r. 15:36 15.07.2019r. 13:50

Wprowadzenie w UE płacy minimalnej, zasiłku dla bezrobotnych, podatku węglowego od emisji CO2, a także pilnowanie przestrzegania praworządności - to niektóre z obietnic, które kandydatka na szefową KE Ursula von der Leyen zawarła w listach do europosłów.
W dwóch pismach do eurodeputowanych socjalistów i frakcji Odnowić Europę, z których treścią zapoznała się PAP, von der Leyen uszczegóławia w poniedziałek swoje stanowisko w kluczowych unijnych sprawach.

Obie frakcje, które liczą w sumie 262 eurodeputowanych i są kluczowe, by dać von der Leyen większość bezwzględną podczas wtorkowego głosowania w Strasburgu, były rozczarowane ubiegłotygodniowymi przesłuchaniami tej kandydatki na przewodniczącą Komisji Europejskiej.

"Moją wizją jest UE, która zajmuje się generacyjnymi wyzwaniami naszych czasów w możliwie najbardziej ambitny sposób. Musimy to robić, utrzymując nasze wspólne wartości i budując sprawiedliwsze i równiejsze społeczeństwo" - napisała Niemka do grupy Odnowić Europę.

Zarówno w tym liście, jak i tym kierowanym do socjalistów i demokratów, pierwsza merytoryczna obietnica odnosi się do polityki klimatycznej. Von der Leyen przekonuje, że jej głównym priorytetem jako szefowej KE będzie uczynienie Europy pierwszym neutralnie klimatycznym kontynentem do 2050 r. "Przekuję te ambicje w prawo w ciągu pierwszych 100 dni mojego urzędowania" - zapowiedziała.

Kandydatka na przewodniczącą Komisji pisze, że chce redukcji CO2 co najmniej o 50 proc. do 2030 roku, ale zamierza zaproponować cel wynoszący 55 proc. Obecny cel to 40 proc.

Von der Leyen zapowiedziała także rozszerzenie systemu handlu pozwoleniami na emisje (EU ETS) i wprowadzenie szerszego podatku węglowego. Zaznaczyła, że nie wszystkie kraje mają ten sam punkt startowy, dlatego potrzebny jest fundusz sprawiedliwiej transformacji, by wesprzeć te regiony i społeczności, które będą nią najmocniej dotknięte.

Polityk wskazała też na konieczność poszanowania praworządności przez państwa członkowskie. Powtórzyła, że jest zwolenniczką dodatkowego mechanizmu, który miałby polegać na corocznym raportowaniu o stanie rządów prawa we wszystkich państwach UE. "Poszanowanie praworządności leży w centrum mojej wizji Unii równości i sprawiedliwości socjalnej. Nie może być kompromisów, jeśli chodzi o nasze podstawowe wartości" - oświadczyła.

Z jej propozycji wynika, że KE miałaby prowadzić monitoring w ścisłym dialogu z władzami krajowymi, na bazie prawa, a zwłaszcza niedawnego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości. Kandydatka na szefową KE podkreśliła, że popiera propozycję połączenia praworządności z nowym wieloletnim budżetem UE.
W swym piśmie mocny akcent położyła też na kwestie socjalne. Niemka chce m.in. instrumentu prawnego, który zapewniłby, że każdy pracownik w UE miałby "sprawiedliwą płacę minimalną", która pozwalałaby mu na godne życie w kraju, gdzie pracuje.

Zadeklarowała też, że będzie wykorzystywać pełną elastyczność unijnego paktu stabilności i wzrostu (stoi on na straży dyscypliny finansowej), by zapewniać bardziej przyjazną wzrostowi politykę fiskalną w eurolandzie (postulat Włoch i szerzej krajów Południa, któremu sprzeciwia się unijna Północ). Von der Leyen obiecała też pomoc w utworzeniu budżetu dla strefy euro, a także propozycję w sprawie europejskiego zasiłku dla bezrobotnych.

Wśród jej priorytetów ma być także przyjęcie strategii na rzecz równości płci, która ma zawierać wiążące środki w sprawie przejrzystości płac. Polityk podkreśliła, że UE powinna przystąpić do Konwencji Stambulskiej. Zapowiedziała ponadto, że zaproponuje, by przemoc wobec kobiet znalazła się na liście przestępstw UE zdefiniowanych w traktacie.

Von der Leyen zapowiedziała nowe otwarcie w sprawie migracji, włącznie z odnowioną reformą rozporządzenia dublińskiego. "Potrzebujemy nowego sposobu dzielenia obciążeń" - napisała. Nie podała szczegółów, ale wskazała, że Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) powinna mieć 10 tys. funkcjonariuszy już w 2024 roku. Obecny plan przewiduje, że stanie się to w 2027 roku.

Kandydatka na szefową KE zadeklarowała, że jeśli będzie potrzeba więcej czasu i będą ku temu dobre powody, będzie popierała przedłużenie brexitu. Jak podkreśliła, bardzo żałuje, że Wielka Brytania zdecydowała się opuścić UE, ale w pełni szanuje tę decyzję.

"Jeśli zostanę wybrana, jestem gotowa utorować drogę do ambitnego i strategicznego partnerstwa, jakie chcemy zbudować ze Zjednoczonym Królestwem" - czytamy w liście do europosłów.

Zgodnie z decyzją szefów państw i rządów z kwietnia Wielka Brytania powinna opuścić Wspólnotę najpóźniej 31 października 2019 r. Do przedłużenia tego terminu potrzebny byłby wniosek z Londynu i jednomyślna zgoda unijnych stolic.

KOMENTARZE ( 10 )


Autor: max 17.07.2019r. 09:45
Kolejna durnota na stanowisku. Cała ta "ochrona klimatu" zniszczy ekonomicznie Unię Europejską ku uciesze reszty świata co ma klimat w nosie. Ludzkość nie ma żadnego mierzalnego wpływu na klimat bo energia wydzielana przez cywilizację jest o cztery rzędy wielkości niższa od naturalnych fluktuacji ( 0,3 W/m2 powierzchni ziemi - przeciw naturalnemu 1000 W/m2 ) . Kiedyś Ziemia była całkowicie zmrożona jak i całkowicie pozbawiona okrywy lodowej a różnica pochłaniania energii pomiedzy sniegiem i lodem a tonią wodną wynosi właśnie ok. tego wspomnianego 1000 W/m2 powierzchni. Cała ta antropo-klimatyczna ideologia jest jednym wielkim kłamstwem albowiem klimat od 20 tys lat i tak się ociepla bo taka jest jego natura. Wystarczy popatrzeć na wykres klimatostratygrafii za ostatnie 1,8 miliona lat i wszystko jasne - naliczyłem tam coś koło 38 cykli ocieplenie/ochłodzenie z charakterystycznym i powtarzalnym kształtem wykresu : pik gwałtownego ocieplenia - długie powolne ochłodzenia...... Warto sobie też obejrzeć tabelę stratygrafii (geologicznej) z komentarzem klimatycznym w rubryce po prawej stronie - bardzo pouczające.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sum 18.07.2019r. 09:00
Trudno powiedzieć co naprawdę myśli pani nadkomisarz. Ona być może rozumie to samo co pan, ale jest politykiem. Przez lata ostatnie skutecznie rozbudowano narrację medialną o szkodliwym wpływie globalnego ocieplenia. I przekonano do tej ideologii zapewne większość mieszkańców UE. Przykład z Polski jak media są skuteczne to smog. Problem marginalny 10 lat temu ze spadającym poziomem emisji ze spalania na cele grzewcze nagle wyrósł do najważniejszej rzeczy w polityce. I wszyscy to kupili (najpierw ludzie mediów, później część polityków, później wyborcy). Te dziesiątki tysięcy umierających rocznie (skąd te dane, ja mniej więcej wiem ale trudno się dogrzebać nawet w internecie). I w efekcie wszyscy politycy kupili tą narrację bo z powodów politycznych nie mogli jej nie kupić. No i mamy. I maszyna dziejów pędzi bez względu na skutki. A niech tam ludzie płacą znacznie więcej za prąd i ciepło (odpady też tak samo podrożono), ale będzie satysfakcja (nawet nie wiadomo czyja). A kto nie w szeregu odpada.
PS
Brak twardego oporu na początku narracji skończył się tak jak się skończył. Dziś trzeba płakać i płacić.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 18.07.2019r. 10:29
Właśnie dzisiaj należy kończyć z narracją debilną i trzeba odważyć się to zrobić wprost - pokazać czy ma się "orzeszki" na miejscu czy też nie. Odnoszę wrażenie ,że wszyscy nasi politycy zostali wytrzebieni fizycznie oraz mentalnie a narracja powstaje w mediach sterowana przez nie wiadomo kogo - ale na pewno wiadomo o co chodzi. Drąży sie ogromną kasę niszcząc gospodarkę UE - w zasadzie beneficjentów można wskazać natychmiast.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sum 18.07.2019r. 10:46
Masz zapewne 100% racji co do meritum, ale jak się samemu napędziło narrację lub przespało moment gdy można i trzeba było ją zahamować, to jest pozamiatane. W blokach czekają inni politycy co chcą przejąć władzę i zgodzą się na wszystko co idzie w głównym nurcie. I jak się stanie w zbyt wielu miejscach przeciw obowiązującym trendom to scenariusz z poprzedniego zdania się spełni. A Niemcy przespali moim zdaniem moment w którym lansowanie pakietu klimatycznego i OZE przestaje im się opłacać. Utracili rynek fotowoltaiczny w ogromnym tempie, zapewne niedługo stracą rynek wiatraków (Chińczycy już są liderem). Wydali dużo pieniędzy i korzyści przemysłowych długofalowych nie będzie. A koszty pozostaną. Zmienić narrację w UE są chyba w stanie, pod warunkiem, że łagodnie przyzwyczają swoich wyborców do zmiany poglądów. Jeśli mają świadomość to sobie poradzą po poniesieniu ogromnych kosztów. My nie mamy narzędzi, poza pospolitym ruszeniem takim jak tu na forum. Mało nas. Narracji obowiązującej w UE raczej nie przewrócimy. Trzeba płakać i płacić. Niestety.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 18.07.2019r. 13:08
Kol Sum - mamy narzędzia aby narrację odwrócić...i szczególnie w UE - jest nim veto -lecz musi być konstruktywne i bardzo dobrze umotywowane - nie tylko interesem własnym lecz całej UE. Co do Niemców :Energiwende - miało być uniezależnienie od surowców energetycznych "ze świata" a wyszło ? - wiatraki i ruski gaz w ilościach takich że trudno będzie im się odłączyć....Cała polityka niemiecka jest spenetrowana : Angela - serdeczna koleżanka Władimira Władimirowicza , Gerhard S. w zarządzie ruskiej spółki gazowej.... coś nieprawdopodobnego. W swej wredności chętnie bym sprawdził skąd pochodzą środki na działalność topowych organizacji ekologicznych nie tylko w Europie...... mogło by być ciekawie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sum 24.07.2019r. 18:51
Wątpię czy mamy już veto. One kiedyś było, ale później wprowadzono w wielu sprawach lub nawet wszystkich większość dziwnie skonstruowaną ale większość. I tu pojawiają się możliwości rozgrywania krajów przez Niemcy i Francję, z czego ci sowicie korzystają. Ponadto są takie narzędzia faktyczne lub polityczne jak np. straszenie zabraniem funduszy itp. Z grubsza nie mamy nic do powiedzenia.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 24.07.2019r. 22:22
Ale zawsze możemy otworzyć dyskusję....o Polexicie...
Już sama taka sugestia przy konkretnym ważnym (naprawdę ważnym) przedmiocie zmusi "partnerów" do chwili refleksji. Generalnie znakomita większość środków tzw. "unijnych" pochodzi....z naszego Budżetu.... Działa to tak ,że kraje winny płacić składkę do wspólnej kasy i otrzymywać z niej środki na konkretne cele wskazane programami Unii . Per saldo większość tych środków jest nasza. Oczywiście Polska jako nowy kraj otrzymuje nieco więcej jak "wkłada" ale to się niebawem skończy a będziemy musieli dokładać się do utrzymania struktur UE . Puki co polska gospodarka raczej niewiele zyskała po wejsciu do UE - widać to po płacach w Polsce - zostaliśmy wydrenowani z 3 mln obywateli w wieku produkcyjnym a nasz ZUS został tym praktycznie zdemolowany i tonie jak Tytanic - tyle że orkiestra gra aby to ukryć.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sum 25.07.2019r. 08:03
Myślę, że tu na forum możemy zacząć rozmowę o polexicie, ale na dziś to tylko gadanie (choć uważam, że potrzebne bo np. eurosceptycyzm w społeczeństwie daje szansę na rozgrywki polityczne z Niemcami i KE). W Polsce na dzień dzisiejszy liczba miłośników bycia w UE przekracza chyba 75%. Żaden polityk, który chce rządzić nie odważy się w Polsce (zostanie rozjechany przez media i inne siły polityczne itd.) głosić otwarcie polexitu. Aby grać w polityce polexitem to najpierw należy doprowadzić do sytuacji, że liczba miłośników UE spadnie od ok. 40% a liczba zdeklarowanych przeciwników też będzie mniej więcej taka sama. Wcześniej nasi politycy tym nie mogą grać. Nawet GBR nie wzruszyła komisarzy, a cóż dopiero euroentuzjastyczna Polska.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 25.07.2019r. 09:26
Wiem ,że politycy strachem podszyci...ale można w kuluarach odpowiednim osobom co-nieco wyłuszczyć, a jak sie do prasy przypadkiem wyleje - to albo "nie potwierdzić i nie zaprzeczyć" albo zaprzeczyć. Nie takie rzeczy się tam porusza . Tak naprawdę Polska nie bardzo ma wyjście bo albo z UE albo...z ruskimi - innej opcji niema. najlepiej było by grać z jednymi i drugimi
na nutę gospodarczą a nie polityczną. Można by przetestować na ruskich : nie podpisywać długoletnich kontraktów ropnych i gazowych i zażądać zrównoważenia bilansu handlowego (my od was ropę i gaz ale wy od nas przysłowiowe jabłka i wszystko inne - a jak nie to "papa") oczywiście żeby ewentualnie powiedzieć "papa" trzeba mieć infrastrukturę i fizyczne możliwości importowe "ze świata", dlatego trzeba je szybko rozbudowywać . Sytuacja wymaga delikatności i sprytu politycznego, zmysłu handlowego w skali makro - czego niestety naszym politykom i dyplomatom brakuje.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sum 26.07.2019r. 11:25
Zgoda w 100%, ale na to trzeba chęci, determinacji, inteligencji i nawet jak to się znajdzie to i czasu. Próby chyba są podejmowane (chyba niezbyt zborne) ale potężny przeciwnik ma swoje narzędzia, otwiera wiele frontów naraz, ale żeby nie kończyć tak pesymistycznie sam popełnia ciężkie błędy (zadufanie). A na koniec czas zrobi swoje bo pomysły socjalistyczne na ogół bankrutują. Niestety jak wskazuje doświadczenie ludzkości dość wolno i bywają ofiary. I tym optymistycznym akcentem kończę dyskusję. W końcu tradycje pospolitego ruszenia i lekkiego oporu wobec wszelkiej władzy mamy. I piszę o tym bez ironii.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 10 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2019
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE